poniedziałek, 24 lutego 2014

KIEDY W KOŃCU PZW PRZESTANIE ŁAMAĆ PRAWO

Na prośbę  autora bloga rybanaga.blogspot.com  przedstawiam poniższy tekst w celu zapoznania szerokiej rzeszy wędkarzy z obecną sytuacją prawną PZW.

Mariusz Bajurski
"Sochaczewski Wędkarz"



niedziela, 23 lutego 2014

Obecne PZW
      Polski Związek Sportowy (czytaj PZW) nie ma własnych wód do trenowania 
PZW istnieje od 1950 r. Utworzono go z przedwojennych towarzystw wędkarskich na fali jednoczenia. Ustawa wodna z 1922 r. obowiązywała do 1964 r. a ustawa o rybołówstwie z 1932 r. obowiązywała do 1985 r. Brak było podstaw prawnych do oddawania wód publicznych dla jakichkolwiek stowarzyszeń. Za komuny wszystko było możliwe a byłe PZW było jednak przyjazne dla wędkarzy.  Rok 1989 zmienił dziwną sytuację PZW na wodach publicznych. Wody wróciły do właścicieli. Obecna działalność statutowa wędkarska okręgów PZW  na wodach płynących Skarbu Państwa i na wodach samorządowych jest sprzeczna z przepisami państwowymi czyli jest nielegalna. Okręgi PZW wg umów cywilnoprawnych z RZGW są tylko uprawnionym do rybactwa i tylko w obwodach rybackich. Zachłanność niektórych okręgów jako uprawnionych nie zna granic.
            Nowy PZW został wpisany do rejestrów przedsiębiorców i stowarzyszeń w Krajowym Rejestrze Sądowym 23.04. 2002 r.   Obecna forma prawna  -  Polski Związek Sportowy.         http://www.krs-online.com.pl/polski-zwiazek-wedkarski-zarzad-glowny-krs-103188.html
http://www.msport.gov.pl/polskie-zwiazki-sportowe
PZW skupia przeszło 634 000 sportowców-członków w 44 okręgach i w 2700 kołach. Obroty roczne wg byłego Prezesa ZG wynoszą przeszło 150 mln zł. Z danych z Wiadomości Wędkarskich wyliczyłem, że okręgi PZW pobierają a wg mnie wymuszają za zezwolenia członkostwo i składki na kwotę około 100 mln zł. rocznie. Ustawa o rybactwie art. 7 ust. 8 w związku z ust. 2a dopuszcza pobierania opłaty za zezwolenie na konkretny obwód. Oznacza to, że opłata winna być jednakowa dla wszystkich bez względu na przynależność do PZW.  Prokuratura we Włocławku określiła pobieranie składek za amatorski połów ryb na wodach publicznych jako oszustwo z art. 286 § 1 kk. Prokuratura we Włocławku umorzyła postępowanie a sąd oddalił zaskarżone umorzenie. Z tytułu pobierania opłat okręgi musiałyby odprowadzać podatek. Zastosowano składki by uniknąć podatku.
PZW wg wydawnictwa ZG PZW i Gazety Wyborczej z 2008 r. produkuje rocznie 350 ton materiału zarybieniowego oraz użytkuje rybacko około 210 000 ha obwodów rybackich na wodach  państwowych co stanowi przeszło 36% powierzchni obwodów rybackich w kraju. Pozostałe obwody użytkują rybacko inne osoby fizyczne lub prawne i tu obowiązują wędkujących z kartą wędkarską przepisy państwowe i dodatkowe uprawnionego.
Okręgi PZW na podstawie umów z art. 13 ust. 2 w związku z art. 37 i 10 prawa wodnego są tylko i wyłącznie uprawnionymi do rybactwa tzn. winny zarybiać, prowadzić zarobkowy połów ryb na narzędzia i urządzenia połowowe i udostępniać zezwolenia za ewentualną opłatą. Uprawniony może ale nie musi pobierać opłaty za zezwolenie.
Oprócz legalnego rybactwa w obwodach rybackich okręgi PZW prowadzą  nielegalnie wędkarstwo w obwodach rybackich, w wodach poza obwodami i na wodach samorządowych.
 Warunkami otrzymania zezwolenia od okręgów PZW, wbrew art. 7 ust. 8  ustawy o rybactwie, art. 34 ust. 1 i 2 prawa wodnego i art. 6 ust. 2 prawa o stowarzyszeniach jest;  posiadanie legitymacji członka PZW z potwierdzeniem znakami wniesienia odpowiednich składek a wędkowanie ma się odbywać w  sposób i na zasadach określonych w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb uchwalonym przez Zarząd Główny PZW.    
Zezwolenia zgodnie z ustawą winny być udostępniane każdemu na poszczególne i tylko obwody rybackie. Byłoby podobnie jak w Unii z tym, że Polacy poza obwodem rybackim mogą łowić tylko na podstawie karty wędkarskiej za darmo i w dodatku na podstawie przepisów państwowych.
Na poszczególne obwody uprawniony w tym i okręgi PZW zgodnie z art. 7. ust. 2a ustawy rybackiej mogą ustalać dodatkowe warunki uwzględniające w szczególności: wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce, technikę połowu i wymagać prowadzenia rejestru. Rozporządzenie o operacie pozwala uprawnionemu ustalać maksymalną dobową ilość wędkujących w danym obwodzie. Takie warunki winny być określone w zezwoleniach na poszczególne obwody rybackie.   
Wymaganie przez strażników rybackich wojewodów stosowania się wędkujących z kartą wędkarską do Regulaminu ZG PZW w obwodach i poza nimi jest przekraczaniem uprawnień czyli popełnianiem przestępstwa. Nie ma się co dziwić strażnikom - coś za coś. Zarząd Główny sponsoruje komendy wojewódzkie straży rybackich podległe wojewodom.  Wiadomości Wędkarskie nazwały to wsparciem Państwowej Straży Rybackiej np. Komenda Wojewódzka w Warszawie otrzymała dofinansowanie od okręgów ciechanowskiego, mazowieckiego, płocko-włocławskiego i skierniewickiego. A ja uważam, że to najzwyklejsze korumpowanie. No cóż strażnicy muszą się odwdzięczyć darczyńcom.
            Podejrzewam daleko idącą współpracę komend wojewódzkich PSR z okręgami PZW w wyniku której poszkodowanymi są obywatele. Okręgi poprzez bezprawne zezwolenia mają setki tysięcy członków i miliony za składki a straże rybackie egzekwując takie zezwolenia wg wzoru ZG PZW wymuszają członkostwo, składki i mandaty.
W Polsce są też setki tysięcy osób które potrafią czytać ze zrozumieniem przepisy państwowe dotyczące wędkowania na wodach publicznych i nie mogą zrozumieć naruszania prawa przez straże rybackie, okręgi PZW i Zarząd Główny Związku.
Proszę  wszystkich o udostępnianie tego tekst na wszelkich stronach internetowych.
Autor: rybanaga o 17:33 

czwartek, 13 lutego 2014

PISMO DO KOMENDANTA WOJEWÓDZKIEGO P S R w Warszawie

W dniu dzisiejszym pragnę wszystkim wędkarzom ( głównie z okolic Sochaczewa i Płocka) zaprezentować oficjalne pismo skierowane do Komendanta Wojewódzkiego PSR w Warszawie. Osobiście uważam ,że w tym nowym sezonie wędkarskim 2014 roku wyjaśni się wiele nieprawidłowości związanych z dokonywanymi kontrolami wędkarzy nie tylko przez strażników PSR ale również , a może i w szczególności strażników SSR którzy niejednokrotnie przekraczają swoje uprawnienia nad wodą.
Oryginalny tekst na stronie http://rybanaga.blogspot.com/

Z wędkarskim pozdrowieniem ,, WODOM CZEŚĆ"

Mariusz Bajurski
"Sochaczewski Wędkarz"



środa, 12 lutego 2014

Pismo do Komendanta Wojewódzkiego PSR w Warszawie

Pan Robert Kucyk Komendant Wojewódzki PSR w Warszawie 
Port rzeczny w Płocku ma bramę przeciwpowodziową, która w razie zatorów lub powodzi poprzez wstawienie zasuw zapobiega podtopieniu dzielnicy Radziwie. Brama jest ruchomą częścią wału przeciwpowodziowego. Ani wały ani brama nie są urządzeniami piętrzącymi wodę. Na bazie RZGW jest też wybudowana przepompownia której zadaniem jest, w razie niebezpiecznego podwyższenia się poziomu wody w porcie (podsiąkanie gruntem), przepompowanie nadmiaru wody z portu do Wisły
Od paru tygodni w bramie umieszczono dwie zasuwy i jest częściowo ograniczony przepływ wody i ryb. Nie było i nie ma piętrzenia wody. Nie ma więc żadnej podstawy prawnej do nakładania kary grzywny z art. 27b. ust. 1. pkt 1 ustawy o rybactwie śródlądowym. Artykuł 8 ust. 1 pkt 4 ustawy zabrania połowu ryb w odległości mniejszej niż 50 m od budowli i urządzeń hydrotechnicznych piętrzących wodę. Podlegli Panu strażnicy z posterunku Płock nałożyli parę mandatów z tego tytułu. Strasząc mandatami lub sądem nakazują wędkować powyżej 50 m od bramy. Jest to przekraczanie uprawnień przez strażników.
Pragnę też zwrócić Pana uwagę na egzekwowanie zezwoleń w przystani jachtowej w Płocku i w porcie w Duninowie, na bajorach i łachach zasilanych wodą z rowu w Soczewce i na zalewie Boryszewskim w Sochaczewie. Te 4 akweny nie są obwodami rybackimi i nie obowiązuje na nich posiadanie zezwoleń przez wędkujących.
Port jachtowy w Płocku nazywany przez strażników portem RZGW i port w Duninowie są poza linią brzegu wg § 12 rozporządzenia ministra rolnictwa z 12 listopada 2001 r. i nie mogą być włączone do obwodu rybackiego. Nie jest więc wymagane ustawą posiadanie zezwolenia na te akweny. Jeden odgrodzony pirsem betonowym, główką i linią wg § 13 rozporządzenia a drugi tylko linią.
Bajora lub łachy w Soczewce zasilane wykopanym rowem są 100 m od linii brzegu obwodu na Skrwie i około 1000 m od Wisły. Sądzę, że strażnicy Wojewody nie zastosują się do tablicy informacyjnej byłego Okręgu we Włocławku wprowadzającej w błąd wędkarzy i kontrolujących co do granic obwodu na Wiśle. Tablica ta sugerowała strażnikom nakładanie mandatów za brak zezwolenia Okręgu. Okręg uzyskiwał przy pomocy strażników nienależne dochody ze składek.
Woda stojąca w Boryszewie i grunty należą do Wojewody Mazowieckiego, spółdzielni rolniczej i prywatnego przedsiębiorcy. Obwody ustanawia tylko Dyrektor RZGW Warszawa a obwodu o nazwie zalew Boryszewski nie wyszczególniono w rozporządzeniu. Sądzę, że strażnicy Wojewody nie będą przyczyniali się do wyłudzania korzyści z tytułu wnoszenia składek za zezwolenia między innymi na zbiornik, który w większości należy do Wojewody. 
W Tygodniku Płockim ukazał się wywiad z p W. Tyburskim komendantem posterunku PSR w którym oznajmia, że wędkujący w wymienionych w gazecie obwodach muszą mieć zezwolenie od RZGW. Mam poważne wątpliwości, czy zarządzenie Dyrektora w Internecie jest podstawą prawną egzekwowania zezwoleń na obwody na które ogłoszono konkurs ofert.
Zarządzenie Dyrektora RZGW Warszawa nie jest aktem prawa miejscowego a Internet nie spełnia w Polsce nośnika przepisów. Ustawa rybacka i prawo wodne artykułem 92 ust.2 nie dają upoważnienia dyrektorom rzgw do udostępniania zezwoleń i stanowienia regulaminu.
Poza tym:
- brak tablic informacyjnych na granicach obwodów kto jest uprawnionym do rybactwa,
- opłaty za zezwolenie są bardzo wysokie, zezwolenie upoważnia do wędkowania na 58 obwodach, dyskryminują cudzoziemców, RZGW chce uzyskać korzyści finansowe nie będąc faktycznym uprawnionym i bez ponoszenia kosztów. Ustawa wymaga zezwoleń i opłat na poszczególne obwody,
- integralną częścią zarządzenia jest regulamin połowu ryb i ma obowiązywać we wszystkich obwodach. Regulamin jest sprzeczny z art. 7 ust. 2a ustawy. Dodatkowe szczególne warunki muszą być określone na poszczególne obwody.
Zezwolenie nie spełniają wymogów ustawy i z mocy prawa nie powinny być egzekwowane. Zastanawiające pytanie. Kto przekraczałby swoje kompetencje?
Nareszcie spełniła się moja prośba kierowana od lat do Wojewody i do Pana o częste kontrole w porcie rzecznym i o nietypowych godzinach.
Wspólne kontrole z policją pozwoliły wyeliminować już paru kłusowników na szarpaka.
Znani od lat wędkarzom i strażnikom kłusownicy nie zostali wyeliminowani w odpowiednim czasie. Przybyło kilku młodych szarpaków w porcie już w okresie późnej jesieni i kłusują w dalszym ciągu.
Sugeruję kontrole do 800 i po 16 00 
Proponuję współpracę ze strażą miejską by wyeliminować zaśmiecanie.
Z poważaniem Władysław Walczak 
Do wiadomości:

Komenda Miejska Policji w Płocku

niedziela, 2 lutego 2014

RZECZNIK SPRAW OBYWATELSKICH - Opłaty za wędkowanie

Od dłuższego czasu wędkarzy niepokoi fakt zróżnicowania opłat za uprawianie amatorskiego połowu ryb . Głównie dotyczy wątpliwości związanych z zasadami ustalania składek okręgowych na ochronę i zagospodarowanie wód oraz opłat umożliwiających uprawianie amatorskiego połowu ryb osobom niezrzeszonym w PZW. W związku z powyższym Rzecznik Spraw Obywatelskich RP w dniu 07.01.2014 roku wystosował oficjalne pismo do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z prośbą o rozważenie podjęcia inicjatywy ustawodawczej w niniejszej sprawie w celu zapewnienia ochrony spraw obywatelskich. Wcześniejsze próby wyjaśnienia powyższej sprawy w Departamencie Rybołówstwa w Ministerstwie Ronictwa i Rozwoju Wsi nie przyniosły odpowiedzi na nurtujący temat.
Dzięki uprzejmości autora strony http://rybanaga.blogspot.com/ mogę wszystkim zaprezentować powyższe pismo w całości na załączonych zdjęciach.


Mariusz Bajurski
"Sochaczewski Wędkarz"








wtorek, 14 stycznia 2014

POMYŁKA CZY BEZPRAWIE ! ! !

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem umieszczony na poniższej stronie http://rybanaga.blogspot.com/2014/01/wici-23.html tekst dotyczący wprowadzenia przez Dyrektora RZGW w Warszawie na rzecze Wiśle opłat za wędkowanie w 2014 roku. Szczerze mówiąc nie wiem czy śmiać się czy też płakać.W porozumieniu z autorem wcześniej wymienionego bloga przedstawiam w całości tekst uważając ,że wędkarze powinni być informowaniu o tego typu praktykach.

Mariusz Bajurski
"Sochaczewski Wędkarz"



poniedziałek, 13 stycznia 2014

Wici 23
Z niedowierzaniem przeczytałem na stronach RZGW Warszawa Zarządzenie Nr 3 z 8 stycznia 2014 roku, które zmienia załącznik nr 1 i wymaga zezwolenia na obwody nie oddane do rybactwa . Dyrektor uznał się na nich uprawnionym do rybactwa. 
W nowym załączniku nr 1 o nazwie „Wykaz obwodów rybackich objętych zezwoleniem na uprawianie amatorskiego połowu ryb w wodach obwodów rybackich, w których uprawnionym do rybactwa jest Dyrektor RZGW w Warszawie”, zostały zamieszczone obwody rybackie w poz. 51 – 57 na które ma być ogłoszony dodatkowy konkurs ofert. Obwody te użytkował rybacko były Okręg Płocko - Włocławski PZW we Włocławku.
Z zarządzenia wynika, że każdy pragnący wędkować w obwodach rybackich: Wisła nr. 5, Skrwa L, Skrwa P, Zgłowiączka, Mołtawa, Rybnica, Czarno-Czerski i Tążyna musi posiadać zezwolenie wykupione od RZGW i stosować się do regulaminu połowu ryb RZGW a umieszczonego w załączniku nr. 4.
Załącznik Nr 2 podaje sposób dokonania zakupu zezwolenia i wysokość opłaty.
Za 1 dzień – 10 zł, za 3 dni – 25 zł, za 7 dni – 35 zł, za 14 dni – 50 zł, za 30 dni – 90 zł.
Opłata ulgowa odpowiednio: 5, 12, 18, 25, 45 zł.
Cudzoziemcy bez karty odpowiednio: 25, 70, 120, 160, 300 zł. Cudzoziemiec wg Dyrektora np. z Unii to inne stworzenie, które musi płacić znacznie więcej. To forma dyskryminacji.
W Wici 21 podałem, że skoro w tych obwodach nie ma uprawnionych do rybactwa to jedynym dokumentem uprawniającym do wędkowania na nich jest tylko karta wędkarska. I jest to zgodne z przepisami prawa wodnego i z ustawą o rybactwie. Dyrektorzy RZGW artykułem 13 ustęp 1b prawa wodnego mogą pobierać pożytki w drodze rybackiego korzystania tylko z wód sztucznego zbiornika usytuowanego na wodach płynących, jeżeli utrzymanie i gospodarowanie wodą w tym zbiorniku należy do jego zadań. Podaję też, że prawo wodne w artykule 92 i statut nadany RZGW w Warszawie przez Ministra Środowiska nie upoważniają Dyrektora do prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w obwodach rybackich nie oddanych do rybackiego korzystania. Dyrektor nie ma też upoważnienia ustawowego do uchwalania regulaminu amatorskiego połowu ryb dla obywateli wędkujących w obwodach rybackich na wodach państwowych płynących nie oddanych do rybactwa. Dyrektor, nie będąc uprawnionym do rybactwa, nie ma upoważnienia do pobierania opłaty za zezwolenie na wymienione obwody rybackie. Według mnie jest to działanie na szkodę obywatela wyczerpujące znamiona art. 286 § 1 kk. 
Aby być uprawnionym do rybactwa należy przystąpić do konkursu ofert, przedłożyć zaopiniowany operat, wygrać konkurs, podpisać umowę i sprzedawać zezwolenia na poszczególne obwody. Skoro Dyrektor, jak twierdzi jest uprawnionym do rybactwa to ja to odbieram tak. Dyrektor Sam Sobie przedłoży ofertę, Sam przed Swoją komisją wygra konkurs, Sam z Sobą podpisze umowy o rybackie korzystanie, Sam Sobie będzie płacił, Sam z Sobą będzie łowił, Sam je będzie sprzedawał, Sam Sobie będzie prowadził dokumentację, Sam Sobie zarybiał, Sam będzie płacił podatki od gospodarki rybackiej i Sam Siebie będzie kontrolował. No i Sam odprowadzi podatek od sprzedanych zezwoleń. Super fajnie.
Dyrektor RZGW w Warszawie ustanowił z upoważnienia art. 15 ustawy o rybactwie obwody rybackie w drodze rozporządzenia ale wbrew § 12 rozporządzenia ministra rolnictwa z 12 listopada 2001r. włączając starorzecza w granice obwodu. Przekroczył tym kompetencje nadane przez ministra. Starorzeczy nie włącza się do obwodu. Ponadto Dyrektor ustanowił w drodze zarządzenia regulamin amatorskiego połowu ryb i zobowiązał obywateli do jego przestrzegania nie wiedząc chyba o tym, że już Sejm ustawą upoważnił ministra do wydania w tym zakresie rozporządzenia. Gdyby Dyrektor przeczytał ustawę o rybactwie (art. 7. ust.2a) to myślę, że zrozumiałby, że nie On a faktyczny uprawniony do rybactwa może w szczególności i to na konkretny obwód rybacki ustalić dodatkowo w szczególności: limit połowu, czas, miejsce, technikę połowu, maksymalną dobową ilość wędkujących i prowadzenie rejestru.
Źródłem prawa dla obywateli wg art. 87 Konstytucji są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe, rozporządzenia i akty prawa miejscowego ustanowione przez upoważnione organy.
Dyrektorzy regionalnych zarządów nie mają delegacji ustawowej by w drodze zarządzenia regulować prawa i obowiązki obywateli nawet jeżeli są wędkarzami.
Sądzę, że Policja, Państwowa Straż Rybacka i inne upoważnione straże nie będą egzekwowały zezwoleń regionalnych zarządów, które nie są w rozumieniu art.7 ust. 2 ustawy o rybactwie faktycznie zezwoleniami uprawnionych do rybactwa.

Wędkarze z Płocka zamierzają złożyć zbiorową skargę na Dyrektora RZGW do Prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie na bezprawne pobieranie opłaty za zezwolenia na obwody nie oddane do rybackiego korzystania.
Część wędkarzy pragnie złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na Dyrektora RZGW w Warszawie na bezprawne pobieranie opłaty za zezwolenie na amatorski połów ryb w obwodach rybackich nie oddanych do rybackiego korzystania.
Podobno wędkarze już w minionych latach zmusili poprzez sąd jakiś RZGW do rezygnacji z pobierania opłaty za zezwolenia. Który RZGW nie pobiera opłat - proszę o informację.

Proszę też koła PZW byłego Okręgu we Włocławku i indywidualnych wędkarzy o składanie skarg do Prezesa KZGW na Dyrektora RZGW w Warszawie na bezprawne pobieranie opłaty za zezwolenie.
Autor: rybanaga o 13:35

środa, 30 października 2013

CZEGO BOI SIĘ SOCHACZEWSKI PZW

Właśnie  CZEGO BOI SIĘ  PZW SOCHACZEW ?
Takie pytanie zadawałem sobie wiele razy . I tym razem to samo pytanie zadałem sobie w związku z zorganizowanym w dniu 11.10.2013 roku Spotkaniem z Biegłym Sądowym z Zakresu Wędkarstwa mgr.Władysławem Walczakiem. Ale zacznijmy od początku.
Od pewnego czasu starałem się o zorganizownie spotkania dla wędkarzy z terenu Sochaczewa i okolic z kimś kto zna dobrze przepisy wędkarskie (  tu proszę nie mylić z przepisami jakiegokolwiek stowarzyszenia wędkarskiego lub chociażby PZW) i byłby obiektywny w swych wypowiedziach.
Po dość długich poszukiwaniach udało mi sie nawiązać kontakt z jednym z nielicznych w kraju biegłych sądowych z zakresu wędkarstwa mgr.Władysławem Walczakiem. Przedstawiłem mu mój pomysł na tego typu spotkanie . Byłem mile zaskoczony jak Pan Walczak zgodził się na tego typu spotkanie całkiem za darmo ,mało tego oświadczył ,że na własny koszt przyjedzie z Płocka gdzie mieszka do Sochaczewa. Nie pozostało mi nic innego jak ustalić termin ,miejsce spotkania i opracować ogłoszenia by poinformować wędkarzy o spotkaniu. Mając już jakieś ( niewielkie ,ale zawsze jakieś) doświadczenie w organizowaniu publicznego spotkania i chcę tu przypomnieć tym co może już nie pamiętają, a tym co nie wiedzą , że jako inicjator,pomysłodawca i jako jeden z organizatorów pozyskania sztandaru dla Koła PZW Sochaczew , a także jeden z nielicznych prywatnych sponsorów tego przedsięwzięcia miałem przyjemność nawiązać kontakt z księdzem proboszczem parafii św.Wawrzyńca Piotrem Żądło. Wtrakcie  rozmów związanych z poświeceniem sztandaru zostałem poinformowany ,że do dyspozycji mieszkańców Sochaczewa jak i zainteresowanych organizacji pozarządowych  jest udostępniana Sala Ostoii św. Dominika na tyłach kościoła, całkiem nieodpłatnie ( czyli  za darmo)  gdzie można organizować różne spotkania. Tak więc i tym razem postanowiłem skorzystać z tej propozycji i po wcześniejszym ustaleniu z Paniami odpowiedzialnymi za tę salę  jak ma wyglądać takie spotkanie ustaliliśmy dogodny termin i godzinę.
Nie pozostało mi nic innego jak powiadomić wędkarzy oraz mgr.Władysława Walczaka.
Opracowałem ogłoszenie o spotkaniu które ukazało się odpowiednio wcześniej na stronach internetowych zarówno ,,Sochaczewskiego Wędkarza " , ,, Facebooka" oraz innych , a także wydrukowałem kilka ogłoszeń celem umieszczenia ich na terenie Sochaczewa głównie w sklepach wędkarskich oczywiście za uprzednią zgodą ich właścicieli. I tu spotkałem się już z pierwszą dziwną sprawą.Otóż w jednym ze sklepów wędkarskich Pani ( z tego co oświadczyła jest właścicielem) na wstępie zadała mi dość zaskakujące pytanie: " CZY O TYM SPOTKANIU WIE  PAN ADAM  I CZY WIE ŻE  ROZNOSZĘ TEGO TYPU OGŁOSZENIA"
Tu małe wyjaśnienie.Pan ten jest właścicielem innego sklepu wędkarskiego na terenie miasta, a jednocześnie
jest członkiem zarządu koła wędkarskiego którego LOGO jest umieszczone w miejscu widocznym w sklepie tej pani.Więc sie zapytałem ,co do tego ma ów Pan.Pani z lekka zmieszana powiedziała,że ona należy do tego koła.Na moje pytanie czy jest członkiem koła,czy może sklep jest pod patronatem tego koła , otrzymałem odpowiedź , że nie chce ona mieć żadnych kłopotów i chce z wszystkim żyć w zgodzie. Tak więc uprzejmie zapytałem czy Pani wyraża zgodę na  wywieszenie w jej sklepie mojego ogłoszenia. Zgoda została wyrażona i ogłoszenie zostało umieszczone na tej samej szybie co LOGO Koła. Podobne ogłoszenia zostały umieszczone jeszcze w kilku innych miejscach min. w sklepie wędkarskim w Chodakowie. Przy pozostawianiu tam ogłoszenia spotkałem Prezesa Koła Chodaków  którego zaprosiłem  na to spotkanie. Natomiast zdziwił mnie fakt ,że osoba wieszająca ogłoszenie pytała się Prezesa czy może je powiesić. Prezes  powiedział ,że sklep nie jest jego włąsnością on nie widzi przeciwskazań .Natomiast właściciel (członek zarządu koła) sam zadecyduje. Ogłoszenie w mojej obecności zostało umieszczone na ścianie sklepu. Ale na tym nie koniec. Jadąc przez miasto dwa dni później w sklepie gdzie właścicielką jest wcześniej wymieniona Pani ogłoszenie zostało zdjęte. A sama  włąścicielka zrobiła ździwioną minę ,że ogłoszenia nie ma i nie potrafiła wyjaśnić co się z nim z stało.Również w Chodakowie ogłoszenie zostało zdjęte.No cóż wpływ
PZW na niektórych właścicieli sklepów wędkarskich jest ogromny. Pozostałe ogłoszenia nie zostały pozdejmowane i za to wszystkim tym u których je pozostawiłem SERDECZNIE DZIĘKUJĘ.
Na tym jednak nie koniec.Na stronach internetowych PZW Koło Sochaczew-Miasto ukazał się artykuł nawiązujący do w/w spotkania pod którym podpisał się zarząd koła oraz autor artykułu M.P. , a  które aktualnie już na stronie koła nie widnieje. A oto jego treść:
No cóż podobnych niedorzeczności to ja nigdy nie czytałem .Przecież to nie PZW organizowało to spotkanie tylko Ja Mariusz Bajurski  osoba prywatna.Po drugie nie jestem w żaden sposób zobligowany zapraszać kogolowiek z władz miasta ,starostwa , PZW czy też innych. Jeżeli ktoś jest wędkarzem i chce pogłębiać swą wiedzę z zakresu przepisów wędkarskich  sam zdecyduje o tym czy weźmie udział w tego typu spotkaniu . Po trzecie .Skąd u autora biorą się takie ,,ciekawe" pomysły , a także skąd posiadał wiedzę o czym będzie mowa .Przecież wyraźnie było napisane na ogłoszeniu , że tematem spotkania będą przepisy wędkarskie w świetle prawa polskiego. Natomiast stwierdzenie jakie pada w tym artykule mówiące o PRAWDZIE przypomina ( młodsi wędkarze  moga tego nie pamiętać ) epokę Komunizmu  i stwierdzeń jakimi nas ,,karmiono  ,, Jedyną i słuszną drogą jest PZPR",,Ludziki" siedzący w tym zarządzie obudźcie się to nie te czasy. Przecierz jak tak dalej będziecie robić to znowu trzeba będzie Wam  panom z zarządu przypomnieć , że nie jesteście bezkarni w swych bezprawnych działaniach.Bo niestety to co zostało opublikowane wyczerpuje znamiona dyskryminacji,pomawiania oraz ( a tu ciekawe) narusza moje dobra osobiste. Czyżby ostatnie PRZEPROSINY jakie musieliście opublikować(SO Płock)  niczego Was nie nauczyły. A może w wielu przypadkach działacie niezgodnie z obowiązującym prawem polskim i staracie się w ten sposób zastraszyć wędkarzy . No cóż na mnie osobiście tego typu działania nie robią żadnego wrażenia. Dziwię sie również Prezesowi tego Koła którego osobiście zapraszałem no to spotkanie. Ani on ani nikt z jego zarządu nie był obecny na tym spotkaniu. Była okazja się przekonać osobiście o czym i na jaki temat była mowa , a jednocześnie można było zadać wiele pytań na które na pewno uzyskalibyście odpowiedzi.Ale odpowiedź Prezesa na moja propozycję była jednoznaczna ,,NIE MA TAKIEJ OPCJI" No cóż świadczy ona jedynie o ,,poziomie" jaki jest reprezentowany przez obecnych działaczy PZW wybranych przez samych wędkarzy do reprezentowania ich interesów. Spotkanie które organizowałem jest swoistym wyręczanie władz PZW (Statut PZW) w zaznajamianiu wędkarzy z obowiązującymi przepisami wędkarskimi na terenie RP  no chyba ,że PZW tego typu przepisy nie obowiązuj.     
Tak więc swoją drogą ,,CZEGO BOI SIĘ PZW SOCHACZEW " 

    
Mariusz Bajurski 
"Sochaczewski Wędkarz"                                                                                                                            

wtorek, 22 października 2013

SPOTKANIE Z BIEGŁYM SĄDOWYM Z ZAKRESU WĘDKARSTWA 11.10.2013. SOCHACZEW

W dniu  11.10.2013 roku w sali  Ostoi  św.Dominika w kościele św.Wawrzyńca w Sochaczewie odbyło się  I - sze spotkanie  wędkarzy z terenu Sochaczewa  z biegłym sądowym z zakresu wędkarstwa   mgr.WŁADYSŁAWEM  WALCZAKIEM . 
Korzystając z okazji pragnę wszystkimu czestnikom tego spotkania PODZIĘKOWAĆ , a w szczególności mgr.Władysławi Walczakowi za bezinteresowność i poświęcenie swego czasu prywatnego Nam wędkarzom.
Zapraszam do obejrzenia filmu  z tego spotkania zarejestrowanego kamerą amatorską.

Mariusz Bajurski
"Sochaczewski Wędkarz"




.

wtorek, 24 września 2013

SPOTKANIE Z BIEGŁYM SĄDOWYM Z ZAKRESU WĘDKARSTWA


Każdy wędkarz powinien znać swoje Prawa i Obowiązki jakie daje Nam Prawo Polskie , a nie tylko wewnętrzne przepisy Stowarzyszeń  wędkarskich których w ostatnich latach powstaje coraz więcej. Tego typu spotkanie jest jedną z niewielu okazji uzyskania odpowiedzi na wiele nurtujących pytań z zakresu wędkarstwa  na które na codzień  jest Nam wędkarzom trudno uzyskać w swoich Stowarzyszeniach,kołach itp. Jest to pierwsze tego typu  spotkanie z wędkarzami . Tak więc jest okazja zadać bezpośrednio wiele pytań , podyskutować ,przedstawić swój własny pogląd na sprawy wędkarskie nie ukrywając sie pod szyldem   " ANONIMOWY " .
SERDECZNIE  ZAPRASZAM !!!

       Mariusz Bajurski
" Sochaczewski Wędkarz"