niedziela, 26 maja 2013
DZIEŃ MATKI
Z okazji święta " DNIA MATKI " wszystkim mamom składam Najlepsze Życzenia , pogody ducha i wiele uśmiechu na co dzień !!!
PAMIĘTAJMY ZŁOŻYĆ SWOIM MAMOM ŻYCZENIA PUKI JE JESZCZE MAMY
Mariusz Bajurski
"Sochaczewski Wędkarz"
piątek, 24 maja 2013
S O N D A
UWAGA WĘDKARZE !!!!
S O N D A
S O N D A
Zespół w składzie: Władysław Walczak, Mariusz Bajurski, Marek Osiński ogłaszają
SONDĘ
na temat: wskaż przepisy prawne i uzasadnij działalność statutową wędkarską okręgów PZW na wodach obwodów rybackich, na wodach poza obwodami rybackimi i na wodach samorządowych (własność gmin).
Zespół pragnie uzyskać odpowiedź czym są okręgi PZW w oparciu o przepisy państwowe?
Przypominamy, że wody obwodów rybackich i wody poza nimi to wody płynące Skarbu Państwa.
Opracowania winny być zaprezentowane na stronach wedkuje.pl na forum Koniec z PZW? I co dalej? o objętości nie mniejszej niż 200 wyrazów.
Termin zamieszczenia opracowań do 15 lipca 2013 r.
W okresie prezentowania w dniach 16 – 31 lipca b.r. w/w zespół dokona analizy i zaprezentuje najlepsze opracowania 10 sierpnia 2013 r.
Plagiaty nie będą brane do oceny.
Sonda oraz jej najlepsze prace zostaną ogłoszone na blogach: http://rybanaga.blogspot.com/
http://sochaczewwedkarz.blogspot.com/ i na wedkuje.pl Koniec z PZW? I co dalej?
Prace przechodzą na własność zespołu i mogą być wykorzystane w publikacjach.
UWAGA „działalność statutowa wędkarska” według w/w zespołu to organizowanie kół wędkarskich w oparciu o wody publiczne, członkostwo, opłacenie składek i przestrzeganie RAPR uchwalonego przez ZG PZW.
Mariusz Bajurski
" Sochaczewski Wędkarz "
wtorek, 21 maja 2013
NIEKOMPETENCJA CZY GŁUPOTA - A RYB SZKODA
Czytając strony internetowe jednego z lokalnych kół wędkarskich należących do PZW czytamy "W dniu 10.05.2013r w godz. 9.00-10.00 zostały przywiezione i wpuszczone ryby karp kroczek w ilości 300 kg, o wartości 3000.- zł. Ryby pochodzą z funduszy jakimi dysponuje Zarząd Naszego Koła. Przywiezione zostały samochodem przeznaczonym do przewozu żywych ryb. Pochodzą z Gospodarstwa Rybackiego " Łyszkowice". Ryby są wolne od chorób zakaźnych i w dobrej kondycji o czym świadczy certyfikat Powiatowego Lekarza Weterynarii w Łowiczu nr 10059203-07.
Po sprawdzeniu i zaakceptowaniu stanu sprawności ryb, zostały wpuszczone do Zalewu."
Po sprawdzeniu i zaakceptowaniu stanu sprawności ryb, zostały wpuszczone do Zalewu."
Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to , że ryby te po tygodniu zaczęły masowo padać. Władze koła wprawdzie zareagowały na tak masowe śnięcie ryb w postaci wybierania tych ryb z wody i niby je zakopywano, tylko dziwnym trafem nie można było przejść spokojnie obok kontenera na śmieci postawionego przy interesującym nas zbiorniku wodnym z uwagi na wydobywającą się z niego bardzo nieprzyjemną woń psujących się ryb.Kto je tam umieścił ?
Tu trzeba wyjaśnić wszystkim ,że wymieniony zbiornik jest jednym z ładniejszych akwenów wodnych jakie znajdują się w naszej okolicy. W przeszłości wielokrotnie zwracana była uwaga obecnym władzom koła PZW które opiekują się tym akwenem ( mimo , że w myśl aktualnie obowiązujących przepisów prawa , zbiornik ten nie jest wodą należącą do PZW i stowarzyszenie to nie może sobie rościć jakichkolwiek praw do niego jak i stosować na nim obostrzeń prawnych wynikających z uprawnień jakie daje kołu Statut PZW),że należy jak najszybciej przeprowadzić badania ichtiologiczne wody w zalewie (nie mylić z hydrologicznymi) z uwzględnieniem stanu zdrowia ryb w nim żyjących. Władze koła mimo iż maja zapis w swoim PLANIE PRACY ZARZĄDU KOŁA PZW SOCHACZEW - MIASTO W 2013 ROKU w punkcie 5). Zarząd prowadził będzie pod nadzorem ichtiologa racjonalną gospodarkę zarybieniową zalewu,oraz rzeki Bzury (obwód rybacki nr.3)
tj.(od ujścia rzeki Rawki do ujścia rzeki Bzury). Nie zrobiły tego.Taki sam zapis obowiązywał w roku 2012 i też nie został zrealizowany.Dlaczego ? Na to pytanie powinno odpowiedzieć wędkarzom kierownictwo zarządu koła które jest w niezmiennym składzie od co najmniej dwóch lat . Mało tego jest ono albo głuche , albo tak nieomylne ,że nie słucha kierowanych do nich uwag swych wędkarzy , wędkarzy których interesy ma obowiązek reprezentować i jak każdy wędkarz należący do PZW chronić i pomnażać mienie Związku jako dobro wspólne. Tak więc wydanie kwoty 3 000 zł (trzy tysiące) na zakup karpia kroczka który nie posiada wymaganych badań ichtiologicznych zarybienie nim akwenu który również nie posiada badań przeprowadzonych przez uprawnionego ichtiologa( a takowy zdaje się jest na etacie w Okręgu PZW) jest niczym innym jak kompletną niekompetencją i lekceważeniem swych członków za których pieniądze (pochodzące ze składek członkowskich)został on zakupiony ,a które w sposób bezmyślny roztrwoniono. W taki sam sposób w roku ubiegłym zakupiono 1 500 kg wapna hydratyzowanego budowlanego i rozsypano je w zalewie. Wapna które nie powinno być stosowane bezpośrednio do zbiornika wodnego w którym znajdują się żywe ryby. Jeżeli w ten sposób będzie prowadzona opieka nad tym zalewem to nie sumy na które władze koła zwalają winę za brak karpia w tym akwenie ,a sami ludzie zarządzający kołem doprowadzą do jego wyjałowienia.
No cóż w sumie to nie ma czemu się dziwić. Jest tylko przykre, że to przecież sami członkowie koła wybrali w demokratycznych wyborach na WZCK swoich przedstawicieli którzy reprezentują ich interesy .
Poniżej zamieszczam kilka zdjęć .
Według relacji wędkarzy pozostające w wodzie śnięte ryby są znikomą ilością jaka pozostała jeszcze nie uprzątnięta.
Mariusz Bajurski
"Sochaczewski Wędkarz"
wtorek, 14 maja 2013
JAK WŁADZE KOŁA PZW MARNUJĄ PIENIĄDZE SWYCH CZŁONKÓW
Interesowałem
się tym tematem od początku swej działalności społecznej w jednym z kół
PZW do którego należałem. Oto jeden z przykładów typowej niegospodarności .
W roku 2013
podczas Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczo - Wyborczego jednego z kół PZW przedstawiono następującą informację ,, Na badania członków Społecznej Straży
Rybackiej wydano 1 900 zł”(słownie jeden tysiąc dziewięćset złotych) oraz
delegacje strażników 220 zł ( słownie dwieście dwadzieścia złotych). Razem daje
to sumę 2 120 ( słownie dwa tysiące sto dwadzieścia złotych).
Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie
jeden mały drobiazg o którym przeciętny wędkarz członek danego koła PZW nie wie , bo i niby skąd ma wiedzieć , a mianowicie wszelkiego typu
badania strażników SSR jak i ich
wyposażenie oraz pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem przez nich czynności służbowych
tj. kontrole ( min. zwrot kosztów przejazdu) pokrywa Zarząd Okręgu PZW.
Od początku
powstania SSR ( a to jest ponad 10 lat) zarówno Okręg PZW
jak i sam Komendant SSR świadomie skwapliwie wykorzystywali fakt
niedoinformowania poszczególnych
zarządów danego koła o przepisach
obowiązujących i dotyczących SSR.
Przykrym również jest fakt , że
Komendant SSR jest jednocześnie członkiem danego koła .
Uchwałą Nr. XXVIII/172/2001 Rady Powiatu w S……………….z dnia 16 lutego 2001 roku w sprawie wyrażenia zgody na utworzenie
Społecznej Straży Rybackiej w S……………… oraz uchwalenia Regulaminu Społecznej Straży
Rybackiej w S…………… § 2 brzmi „ Uchwala się regulamin Społecznej Straży
Rybackiej w S…………… ….”
Natomiast w w/w regulaminie w dziale 1-Postanowienia ogólne
§ 3 pkt.2 brzmi „Zarząd Polskiego Związku Wędkarskiego Okręg w S…………..
wyposaża i zabezpiecza Straż w niezbędnie do wykonywania zadań środki i
wyposażenie.
Tak więc
zarząd opisywanego koła PZW bezwzględnie wykazał się daleko idącą
niegospodarnością środkami finansowymi koła.
Zachodzi
pytanie .
Gdzie w tym czasie była komisja
rewizyjna ?
W myśl
Statutu PZW § 58 pkt.1 ppkt.1 „Do
zakresu działania komisji rewizyjnej koła należy :
" Kontrolowanie
działalności koła , nie rzadziej niż raz
do roku"
Natomiast
szczegółowe zadania owej komisji są zamieszczone w Regulaminie Koła gdzie jeden
z punktów wyraźnie mówi , że do zakresu działalności komisji rewizyjnej należy „
przestrzeganie dyscypliny finansowej , gospodarności i celowości wydatków……”.
Będąc w
przeszłości członkiem zarządu koła dotarłem do dokumentów które wyraźnie
określały kto i kiedy powinien wyposażać SSR i przekazywać na jej utrzymanie
odpowiednie środki . Wspólnie z byłym Prezesem ówczesnego Zarządu Koła byliśmy
w Zarządzie Okręgu gdzie odbyło się
spotkanie(dla nas mało przyjemne) z Prezesem Zarządu Okręgu jego zastepcą
ds.ochrony wód jak również Komendantem SSR podczas którego udowodniliśmy , że
Zarząd Okręgu wykorzystał fakt braku wiedzy Zarządu Koła co do tego kto ma
obowiązek wyposażania SSR w niezbędne środki( w tym również finansowe).O
przebiegu spotkania zostali zapoznani
wszyscy członkowie zarządu Koła i komisji którzy obecnie tworzą Zarząd.
No cóż.
Zarówno ówczesny kolega Prezes jak i ja już nie jesteśmy w strukturach koła ( z różnych przyczyn -
niewygodni ) , a łamanie przepisów prawa
trwa dalej .
Tak więc
koleżanki i koledzy wędkarze przestańcie narzekać nad wodą . Nie bądźcie bierni
na to co się dzieje w Waszych kołach , przyjrzyjcie się bliżej swoim władzom , bierzcie udział w corocznych Walnych
Zgromadzeniach , miejcie odwagę zadawać niewygodne , trudne pytania. Żądajcie
na nie konkretnych rzeczowych
odpowiedzi. Tylko i wyłącznie od
was zależy czy Waszym Stowarzyszeniem będą rządziły „ LEŚNE DZIADKI” , ludzie niekompetentni . A Wasze
pieniądze nie będą marnowane.
Mariusz
Bajurski
„Sochaczewski Wędkarz „
niedziela, 28 kwietnia 2013
RADY DLA WĘDKARZY cz. II
W tym artykule otrzymamy praktyczne porady w przypadku zaproponowania kary ( przez organa uprawnione do kontroli wędkarzy )w postaci mandatu oraz jak się zachować podczas samej kontroli. Jako były strażnik SSR oraz emerytowany funkcjonariusz policji posiadający wiedzę nie tylko teoretyczną ale również praktyczną uważam uwagi i rady autora Władysława Walczaka za bardzo przydatne dla każdego i to nie tylko wędkarza.
" WĘDKARZU NIE BĄDŹ GŁUPI ZNAJ SWOJE PRAWA "
Mariusz Bajurski
"Sochaczewski Wędkarz "
RADY W PRZYPADKU ZAPROPONOWANIA MANDATU
W przypadku kontroli okazać się dokumentem wymaganym art. 7 ust. 2 ustawy o rybactwie śródlądowym tj. kartą wędkarską a w przypadku połowu w obwodzie rybackim dodatkowo zezwoleniem. Zezwolenie winno być udostępnione przez uprawnionego do rybactwa na konkretny obwód rybacki. Wg mnie zezwolenia na wszystkie obwody okręgów PZW są niezgodne z przepisami. Funkcjonariusz znający przepisy czyli profesjonalista nie powinien żądać zezwoleń wydawanych przez okręgi PZW. Praktyka jest inna. Strażnicy rybaccy wojewodów swym postępowaniem służą PZW- nielegalnemu organizatorowi działalności statutowej wędkarskiej na cudzych wodach ( państwowych i gminnych). Dlaczego? Twierdzę, że przekraczają swe uprawnienia czyli są przestępcami.
WĘDKARZ musi wiedzieć czy wędkuje w obwodzie rybackim czy poza nim. WĘDKARZ powinien wiedzieć, że legitymacja PZW nie jest dokumentem upoważniającym do wędkowania. Policjant lub strażnik żądający legitymacji to potencjalny przestępca. OBWÓD RYBACKI musi być oznaczony tablicami i wtedy należy mieć zezwolenie. WĘDKARZU pamiętaj o linii brzegu jako o GRANICY OBWODU.
Przypominam. Okręgi PZW na podstawie ustawy – Prawo wodne i umowy użytkowania prawa rybackiego obwodu rybackiego są tylko i wyłącznie uprawnionymi do rybactwa i nie wolno im organizować wędkarstwa na wodach publicznych.
Wszystkich funkcjonariuszy w dalszych częściach będę określał wyrazem STRAŻNIK. Jeżeli strażnik po kontroli dokumentów, sprzętu, ryb, miejsca czy pojazdu, zaproponuje mandat, należy poprosić go o przeczytanie z tekstów ustawy lub rozporządzenia ministra rolnictwa z 12 listopada 2001 r. wykroczenia które zostało popełnione. Strażnik musi też udowodnić czy wykroczenie zostało popełnione w obwodzie rybackim czy poza nim lub czy na wodzie gminnej. Wykroczenie – czyn zabroniony zagrożony karą nie może wynikać z przepisów PZW. WĘDKARZU zanim podpiszesz mandat sprawdź czy w rubrykach strażnik opisał i podał kwalifikację prawną wykroczenia. Każdy mandat może uchylić sąd na wniosek obwinionego. Strażnik - prawie każdy wpisuje tylko artykuł, ustęp i punkt naruszonych przepisów karnych ustawy o rybactwie śródlądowym. STRAŻNIK winien opisać rodzaj wykroczenia bo tego wymaga formularz mandatu . Strażnik musi też określić miejsce wędkowania z uwagi na art. 7 ust. 2 ustawy. Wymagana karta lub karta i zezwolenie. Parę lat temu odmówiłem przyjęcia mandatu za wędkowanie spod lodu w porcie. Nie było w ustawie takiego wykroczenia. Poprosiłem o podstawę prawną. Pokazano mi rozporządzenie ministra o założeniach technicznych urządzeń wodnych. Nie miało to nic wspólnego z wędkarstwem. Strażnik przeprosił. Kilku wędkarzy uwierzyło strażnikom, pobrali mandaty i zapłacili. Mandaty były wyłudzone. Wędkarz poza obwodem został zmuszony do przyjęcia mandatu za brak zezwolenia. Okazało się, że ani wędkarz ani strażnicy (było ich czterech) Wojewody Mazowieckiego nie mieli pojęcia, że kontrolę przeprowadzili na wodach poza obwodem i wyłudzili mandat. Dla nich liczą się mandaty. Napisałem wędkarzowi skargę na strażników. Nie wysłał jej bo bał się szykan. Strażnicy są pamiętliwi. Inny wędkarz kontrolowany przez policję przywołał mnie ręką. Po podpłynięciu okazało się, że chcą go ukarać za wędkowanie z łódki w porcie. Poprosiłem o podstawę prawną. Nie mieli jej przy sobie. Wyjaśnili, że okręg PZW we Włocławku wprowadził zakaz wędkowania z łodzi w porcie. Wyciągnąłem ustawę i poprosiłem o wskazanie takiego wykroczenia. Nie było takiego. Wyjaśniłem, że Konstytucja pozwala karać za wykroczenia wymienione tylko w ustawach. Nie wiedzą tego strażnicy i wędkarze. RADA. Noście przy sobie ustawę o rybactwie śródlądowym i rozporządzenie ministra rolnictwa z 12 listopada 2001 r. Poproście kolegów z komputerem o wydruk. Natychmiast podczas kontroli wyciągam przepisy i daję wam słowo jest zupełnie inna atmosfera. Zawsze też przywołuję, o ile są, kolegów. Proszę pamiętać, że kontrolujący was nie zabiją ani was nie pobiją. Im też teraz zależy na pracy. Mamy przewagę. Mamy telefony. Telefon do oficera dyżurnego z prośbą o pomoc jest nagrywany a to pomoże przy złożeniu skargi do prokuratury lub komendanta policji. Od kolegów świadków zależy czy wymusimy na strażnikach poszanowanie prawa i nas jako Polaków.
Oryginalny tekst na stronie http://rybanaga.blogspot.com/
czwartek, 25 kwietnia 2013
RADY DLA WĘDKARZY cz. I
Dzięki uprzejmości i za osobistą zgodą biegłego sądowego z zakresu wędkarstwa kol.Walczaka Władysława zaprezentuje wszystkim wędkującym kilka praktycznych porad z zakresu prawa wędkarskiego oraz jak się zachować podczas kontroli organów uprawnionych do kontrolowania wędkarzy.
Uważam ,że rady te nikomu nie zaszkodzą ,a wręcz przeciwnie pomogą uniknąć nieprzyjemnych i niepotrzebnych przykrych nieporozumień.
Mariusz Bajurski
,, Sochaczewski Wędkarz"
JAK POSTĘPOWAĆ W RAZIE KONTROLI ?
Wszyscy muszą pamiętać, że PZW jest stowarzyszeniem, związkiem sportowym i przedsiębiorstwem. Zarząd Główny i okręgi nie posiadają własnych wód. Nie mają też żadnych praw by na wodach publicznych organizować wędkarstwo, zbierać za to składki i żądać przestrzegania swoich uchwał, regulaminów, zakazów i ograniczeń.
Okręgi PZW jako osoby prawne z dniem 1 stycznia 2005 r. otrzymały umowami cywilnoprawnymi tylko obwody rybackie do rybackiego korzystania. Oznacza to, że
Okręgi PZW są uprawnionymi do rybactwa czyli są rybakami.
A więc Zarząd, dyrektor biura, pracownicy a nawet aktyw winni zarybiać, łowić na narzędzia i urządzenia połowowe oraz zbywać złowione ryby. Tak stanowi umowa. Sprzedawanie upoważnień innym rybakom z zarejestrowaną działalnością gospodarczą jest niezgodne z § 5 umowy. I tak to w Polsce jest, że nikt tego nie kontroluje lub nie mają pojęcia czym jest PZW.
Policja, Państwowa Straż Rybacka, Społeczna Straż Rybacka i inne straże mogą zgodnie z art. 42 konstytucji, z art. 22 i 24 ustawy o rybactwie śródlądowym kontrolować przestrzegania tej ustawy i przepisów wydanych na jej podstawie.
EGZEKWOWANIE INNYCH PRZEPISÓW jest PRZEKROCZENIEM UPRAWNIEŃ czyli czynem PRZESTĘPCZYM.
O takim przestępczym postępowaniu funkcjonariuszy należy niezwłocznie powiadomić prokuraturę lub policję na piśmie. Wędkarze wędkujący poza obwodem z kartą wędkarską lub wędkujący z kartą wędkarską i zezwoleniem w danym obwodzie muszą wreszcie zrozumieć, że są obywatelami Rzeczypospolitej i nie mogą być traktowani mandatami lub wnioskami do sądów za naruszenia „jakichś Regulaminów jakiegoś stowarzyszenia”.
Każdy wędkarz winien posiadać przy sobie długopis, notes i przepisy karne ustawy o rybactwie śródlądowym. W następnej części zamieszczę przepisy karne z ustawy by wędkarz wiedział za jakie wykroczenia może być ukarany.
Rady dla wędkarzy: - przyjąć kontrolę grzecznie, poprosić obu o przedstawienie się, poprosić i spisać dane z legitymacji służbowych lub numery ( są z poza województwa, z poza powiatu lub przebierańcy), zaznaczyć dzień i godzinę, poprosić o ile są innych wędkarzy na ewentualnych świadków, zapytać czym możecie służyć, udostępnić w zależności od miejsca wędkowania tylko kartę wędkarską lub kartę i zezwolenie na dany obwód. Sprzedawane lub dawane za członkostwo i wniesienie kilku dodatkowych składek zezwolenia na wszystkie wody w okręgu są niezgodne z prawem. Zezwolenie powinno być na dany obwód rybacki. Musimy to przeżyć aż Premier i jego ministrowie połapią się kto rządzi w Polsce. Kontrolującemu udostępnić jeżeli obowiązują i są osobne rejestry. Żądanie innych papierów jest przestępstwem. Udostępnić do sprawdzenia samochód, plecaki, siebie (w ubraniach chowają ryby), wędki i pojemniki na ryby. W każdej chwili wędkarz może przedzwonić do oficera dyżurnego policji i poprosić o ochronę przed napastliwym strażnikiem lub policjantem. Należy też brać pod uwagę to czy możecie liczyć na świadków.
Funkcjonariusze są przewrażliwieni i mogą posądzić o napaść słowną. Do kontrolowanego wędkarza winni dołączyć inni wędkujący by w razie czego być świadkiem. Nie ma zakazu przebywania w pobliżu kontrolowanego. Kontrolujących też powinno być co najmniej dwóch. Kontrolujący winni pozdrowić kontrolowanego i przedstawić się. Obecna ustawa przewiduje kary za niewłaściwe haczyki, przynęty, inny sprzęt i jest to określone w § 2 rozporządzenia z 12 listopada 2002 r..
Policjant, strażnik ponoszą odpowiedzialność za niewłaściwy tryb kontroli. Wykroczenie musi wynikać z przepisu art. 27a i 27b ustawy. Wymuszony mandat może uchylić sąd.
Oryginalny tekst na stronie http://rybanaga.blogspot.com/
piątek, 12 kwietnia 2013
AMATORSKI POŁÓW RYB NA WODACH PUBLICZNYCH
Artykuł 7 ustęp 2 ustawy o rybactwie śródlądowym
Istotne znaczenie dla zrozumienia amatorskiego połowu ryb na wodach publicznych ma cały artykuł 7 ustawy, a szczególne znaczenie ma art. 7 ust. 2. Brzmi on.
„Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej „kartą wędkarską” lub „kartą łowiectwa podwodnego”, a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa – posiadająca ponadto jego zezwolenie”.
Pierwsza część tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że aby wędkować należy posiadać KARTĘ WĘDKARSKĄ lub kartę łowiectwa podwodnego.
Druga część tego przepisu wymaga posiadania ponadto (dodatkowo) zezwolenia jeżeli połów odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa.
Z przepisu tego wynika, że legitymacja PZW nie jest potrzebna do wędkowania na wodach państwowych i samorządowych nawet jeżeli okręgi PZW są uprawnionymi do rybactwa.
Sejm dał obywatelom wody publiczne do wędkowania na warunkach państwowych.
Przepis ten wyróżnia na wodach państwowych ( rzeki, kanały, jeziora, zbiorniki):
1, wody uprawnionego do rybactwa,
2, pozostałe wody na rzekach, jeziorach, zbiornikach i WODY SAMORZĄDOWE .
Ad 1. Wody uprawnionego do rybactwa to OBWODY RYBACKIE utworzone na kanałach, rzekach innych ciekach lub na ich odcinkach, jeziorach, grupie jezior lub innych zbiornikach wodnych wraz z ich dopływami w GRANICACH LINII BRZEGU.
Ad 2. Pozostałe wody to WODY POZA LINIAMI BRZEGU i WODY SAMORZĄDOWE (gminne stojące). Do WÓD POZA LINIAMI BRZEGU zalicza się wody w: portach, przystaniach, kąpieliskach, ujęciach, starorzeczach, zatokach bez dopływu, rozlewiskach, zalewach, rowach, bagnach i łachach. Uwaga. Na rzekach, jeziorach i zbiornikach w granicach linii brzegu (wewnątrz obwodu) mogą być również wydzielone przystanie, kąpieliska czy inne urządzenia wodne. Tu też tylko karta.
Aby wędkować w obwodzie rybackim – wodzie uprawnionego do rybactwa należy posiadać KARTĘ WĘKARSKĄ i ZEZWOLENIE od uprawnionego do rybactwa na dany (konkretny) obwód rybacki a połów odbywa się w oparciu o przepisy państwowe i unormowania dodatkowe uprawnionego. Normy dodatkowe mogą dotyczyć w szczególności wymiarów gospodarczych, limitu połowu, czasu, miejsca, techniki połowu i prowadzenia rejestru. Musi to wynikać z operatu rybackiego dla tego obwodu i dla prowadzenia racjonalnej gospodarki wodnej. Uwaga. Zmieniana ustawa o rybactwie ma wprowadzić obowiązek elektronicznej sprzedaży zezwolenia na dany obwód rybacki. W obwodach rybackich nie obowiązuje Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb ZG PZW. Wymiary gospodarcze ryb to wymiary ryb łowionych przez rybaków. Żaden uprawniony do rybactwa nie został upoważniony przez ustawę do zmieniania wymiarów ryb określonych przez ministra rolnictwa w rozporządzeniu. Byłby to szczyt głupoty.
Aby wędkować POZA obwodem rybackim, wodą uprawnionego do rybactwa czyli poza liniami brzegu obwodu należy posiadać TYLKO kartę wędkarską a połów odbywa się na podstawie tylko przepisów państwowych.
Ustawa o rybactwie śródlądowym upoważnia Państwową Straż Rybacką do kontroli przestrzegania ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie. Dotyczy to również Społecznej Straży Rybackiej. Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb uchwalony przez Zarząd Główny PZW jest zestawem przepisów stowarzyszenia, dotyczy członków PZW i obowiązuje na wodach które są własnością PZW. Sejm nie upoważnił stowarzyszenia PZW do ustanawiania norm dla obywateli wędkujących na wodach publicznych.
Każdy funkcjonariusz (policjant, strażnik rybacki, inny strażnik w tym nawet społeczny) kontrolujący wędkarza na wodach publicznych MA KONTROLOWAĆ przestrzeganie USTAWY I PRZEPISÓW WYDANYCH NA JEJ PODSTAWIE.
EGZEKWOWANIE INNYCH UNORMOWAŃ JEST PRZESTĘPSTWEM i jest zagrożone pozbawieniem wolności do lat 3 (art. 231 § 1 kodeksu karnego).
Amator aby wędkować zgodnie z przepisami i uniknąć odpowiedzialności karnej winien znać przepisy ustawy o rybactwie, rozporządzenie ministra rolnictwa z 12 listopada 2001 r. i granice obwodów rybackich. Wędkując i pomagając innym przekonałem się, że strażnicy, wędkarze a zwłaszcza okręgi nie znają prawa, swych uprawnień i obowiązków. Wędkarze są oszukiwani, szantażowani a nawet terroryzowani i to przeważnie z braku podstawowej wiedzy o wędkarstwie i przepisach. Wyjaśniam.
Obwód rybacki to powierzchnia wody określona granicami na wodach tylko państwowych i oddana umowami do użytkowania rybackiego. Użytkownikami są osoby fizyczne i prawne w tym i okręgi PZW. Użytkownicy obwodów zgodnie z operatem rybackim mają zarybiać i łowić ryby na narzędzia i urządzenia połowowe. Użytkownicy rybaccy w tym i okręgi PZW muszą udostępniać zezwolenie na amatorski połów ryb na dany obwód rybacki za OPŁATĄ. Składki nie są opłatą wg art. 7 ust. 8 ustawy.
KAŻDY OBWÓD MUSI BYĆ OZNAKOWANY w miejscach dostępu do wody. Brak oznakowania to brak podstawy do egzekwowania zezwolenia.
Autor: rybanaga
Subskrybuj:
Posty (Atom)




