czwartek, 22 sierpnia 2013
BEZPRAWIE ZARZĄDU KOŁA PZW
Artykuł ten piszę z myślą o tych co z racji pełnienia swych funkcji społecznych powinni podejmować decyzje przemyślane zgodne z prawem , za które powinni ponosić pełną odpowiedzialność . Tak więc Szanowni Działacze Społeczni i nie tylko przeczytajcie to z uwagą i ze zrozumieniem i zastanówcie się nad swym dotychczasowym działaniem ,byście któregoś dnia ,, nie obudzili się z tzw. ręką w nocniku" bo konsekwencje nieprawidłowych działań mogą być dość przykre i mało przyjemne.
Na stronie internetowej koła do którego należałem ukazało się POSTANOWIENIE SĄDU w którym prezes koła Andrzej B w imieniu zarządu PPRZEPRASZA mnie czyli Mariusza Bajurskiego.Uważam ,że nie wszyscy wiedzą o co dokładnie chodzi więc pozwolę sobie to wyjaśnić skąd i dlaczego to Postanowenie Sądu się ukazało.
NARUSZENIE DÓBR OSOBISTYCH
Kodeks Cywilny określa to wyraźnie
Art. 24. § 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
Takim klasycznym przykładem Naruszenia Dóbr Osobistych było działanie zarządu Koła PZW do którego należałem. Zarząd ten opublikował na stronach internetowych swego koła PZW i ogólnodostępnym portalu wędkarskim dwa wyroki jakie otrzymałem od GSK PZW za tzw. niekoleżeńskość polegającą na tym ,że dokonałem oficjalnego zgłoszenia do organów ścigania (Policji) kradzież drzewa przez członków PZW wśród których byli również członkowie w/w zarządu. W związku z tym ,że pierwszy wyrok był nieprawomocny i złożyłem od niego odwołanie zwróciłem się oficjalnie na stronie koła do zarządu o zdjęcie ze strony internetowej wyroku jaki został opublikowany określając termin do kiedy mają to uczynić jak również wskazałem artykuły Kodeksu Cywilnego jak również Kodeksu Karnego które zostały naruszone i jakie konsekwencje są w przypadku ich naruszenia. W między czasie GSK PZW przesłał drugi wyrok podtrzymujący wyrok wydany wcześniej. Odpowiedzią na mój list otwarty było opublikowanie przez zarząd koła drugiego wyroku jaki otrzymałem lekceważąc wcześniejsze moje uwagi ,że jest to bezprawne. W związku z zaistniałą bezprawną sytuacją nie pozostało mi nic innego jak dochodzić swych racji w Sądzie Okręgowym w Płocku I Wydział Cywilny. Najciekawsze jest to ,że przez ten cały czas w KPP Sochaczew trwały czynności wyjaśniające w sprawie kradzieży drzewa które było przyczyną zawieszenia mnie w prawach członka PZW przez GSK PZW , a które to czynności w chwili pisania tego artykułu trwają nadal( trwa to już dwa lata). W związku z bezprawnym działaniem zarządu koła który nie posiada osobowości prawnej i nie może występować w sądzie jako strona w sprawie pozwanym przed Sąd został prezes tegoż koła Andrzej B , który jako osoba fizyczna posiada osobowość prawną , a który w myśl przepisów PZW ponosi odpowiedzialność za działania zarządu którym kieruje. Podczas rozprawy sądowej doszło do tzw ugody między mną a pozwanym w wyniku przekonywujących argumentów sędziego prowadzącego postępowanie jak również w wyniku zapoznania się przeze mnie z materiałami wyjaśniającymi zarówno pozwanego jak i zarządu Koła z których wyraźnie wynikało ,że wszyscy członkowie zarządu powinni być pociągnięci do odpowiedzialności cywilnej którzy podczas jawnego głosowania jednogłośnie podjęli decyzję o upublicznieniu wyroków GSK PZW ( nikt nie miał wątpliwości ,że wyroki te trzeba upublicznić , brak głosów wstrzymujących się jak i przeciwnych). W związku z tym postanowiłem częściowo zrezygnować z dotychczasowych roszczeń , a mianowicie zrezygnowałem z przeprosin w Radiu Fama, Tygodniku,, Ziemia Sochaczewska" , ,, Echo Powiatu" , Exspress Sochaczewski oraz z zadość uczynienia w postaci przekazania kwoty 5 000 zł na cele społeczne. Podtrzymałem opublikowanie PRZEPROSIN na stronie internetowej koła oraz www.wedkuje.pl ,a także zwrot kosztów postępowania sądowego od pozwanego . Gdybym wcześniej znał wszystkie fakty prawdopodobnie do ugody by nie doszło gdyż jestem zdanie ,że cały zarząd ponosi odpowiedzialność za zaistniałą sytuację ,a nie tylko sam prezes. NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA NIKOGO NIE ZWALNIA OD JEGO PRZESTRZEGANIA.
Tak więc w ten oto sposób działania zarządu zakończyły się w Sądzie i tylko dzięki mojej dobrej woli sprawa nie zakończyła się WYROKIEM skazującym.
Zarząd powinien się dogłębnie zastanowić nad swym postępowaniem względem swych członków gdyż ta sprawa o Naruszenie Dóbr Osobistych dotyczyła tylko jednej osoby , a to co dzieje się na stronach internetowych tegoż koła ( i nie tylko ) w stosunku do niektórych obecnych członków koła nosi wyraźne znamiona DYSKRYMINACJI i narusza art. 32 Konstytucji RP jak i prawo , a to może się skończyć pozwem zbiorowym do Sądu .
Mariusz Bajurski
SPOTKANIE Z BIEGŁYM SĄDOWYM Z ZAKRESU WĘDKARSTWA
Od kwietnia 2013 roku wielokrotnie zabiegałem w KPP
Sochaczew o zorganizowanie spotkania Naszych miejscowych policjantów z Wydziału
Prewencji ( z racji pełnienia swych obowiązków służbowych niejednokrotnie mają
bezpośredni kontakt nad wodą z Nami wędkarzami ) z biegłym sądowym z zakresu
wędkarstwa przy Sądzie Okręgowym w Płocku
Panem mgr.Władysławem Walczakiem.
Dzięki uprzejmości Naczelnika Wydziału Prewencji podinspektora mgr. Grzegorza
Radzikowskiego w dniu 20.08.2013
roku do takiego spotkania doszło . W trakcie tego spotkania funkcjonariusze
policji zostali zapoznani z aktualnie obowiązującymi przepisami prawnymi
dotyczącymi wędkarstwa w Polsce jak również sytuacją prawną PZW względem
obowiązujących w kraju przepisów prawa.W najbliższej przyszłości ( październik
br.)planuję zorganizować takie spotkanie wszystkich chętnych wędkarzy z Naszego
terenu ( bez względu na to czy należą do PZW czy też nie). W związku z tym
zachęcam wszystkich czytających do wzięcia udziału w dyskusji na temat czy tego
typu spotkanie zorganizować . W jakim dniu tygodnia oraz w jakich godzinach . Będzie to jedyna i
niepowtarzalna możliwość do zadania pytań które nurtują Was w sprawie
wędkarstwa z zakresu prawa i nie tylko. W
następstwie tych wypowiedzi postaramy się wspólnie z biegłym sądowym
Władysławem Walczakiem ustalić najbardziej
optymalny termin takiego spotkania.
Z
wędkarskim pozdrowieniem ,,Wodom Cześć”
niedziela, 26 maja 2013
DZIEŃ MATKI
Z okazji święta " DNIA MATKI " wszystkim mamom składam Najlepsze Życzenia , pogody ducha i wiele uśmiechu na co dzień !!!
PAMIĘTAJMY ZŁOŻYĆ SWOIM MAMOM ŻYCZENIA PUKI JE JESZCZE MAMY
Mariusz Bajurski
"Sochaczewski Wędkarz"
piątek, 24 maja 2013
S O N D A
UWAGA WĘDKARZE !!!!
S O N D A
S O N D A
Zespół w składzie: Władysław Walczak, Mariusz Bajurski, Marek Osiński ogłaszają
SONDĘ
na temat: wskaż przepisy prawne i uzasadnij działalność statutową wędkarską okręgów PZW na wodach obwodów rybackich, na wodach poza obwodami rybackimi i na wodach samorządowych (własność gmin).
Zespół pragnie uzyskać odpowiedź czym są okręgi PZW w oparciu o przepisy państwowe?
Przypominamy, że wody obwodów rybackich i wody poza nimi to wody płynące Skarbu Państwa.
Opracowania winny być zaprezentowane na stronach wedkuje.pl na forum Koniec z PZW? I co dalej? o objętości nie mniejszej niż 200 wyrazów.
Termin zamieszczenia opracowań do 15 lipca 2013 r.
W okresie prezentowania w dniach 16 – 31 lipca b.r. w/w zespół dokona analizy i zaprezentuje najlepsze opracowania 10 sierpnia 2013 r.
Plagiaty nie będą brane do oceny.
Sonda oraz jej najlepsze prace zostaną ogłoszone na blogach: http://rybanaga.blogspot.com/
http://sochaczewwedkarz.blogspot.com/ i na wedkuje.pl Koniec z PZW? I co dalej?
Prace przechodzą na własność zespołu i mogą być wykorzystane w publikacjach.
UWAGA „działalność statutowa wędkarska” według w/w zespołu to organizowanie kół wędkarskich w oparciu o wody publiczne, członkostwo, opłacenie składek i przestrzeganie RAPR uchwalonego przez ZG PZW.
Mariusz Bajurski
" Sochaczewski Wędkarz "
wtorek, 21 maja 2013
NIEKOMPETENCJA CZY GŁUPOTA - A RYB SZKODA
Czytając strony internetowe jednego z lokalnych kół wędkarskich należących do PZW czytamy "W dniu 10.05.2013r w godz. 9.00-10.00 zostały przywiezione i wpuszczone ryby karp kroczek w ilości 300 kg, o wartości 3000.- zł. Ryby pochodzą z funduszy jakimi dysponuje Zarząd Naszego Koła. Przywiezione zostały samochodem przeznaczonym do przewozu żywych ryb. Pochodzą z Gospodarstwa Rybackiego " Łyszkowice". Ryby są wolne od chorób zakaźnych i w dobrej kondycji o czym świadczy certyfikat Powiatowego Lekarza Weterynarii w Łowiczu nr 10059203-07.
Po sprawdzeniu i zaakceptowaniu stanu sprawności ryb, zostały wpuszczone do Zalewu."
Po sprawdzeniu i zaakceptowaniu stanu sprawności ryb, zostały wpuszczone do Zalewu."
Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to , że ryby te po tygodniu zaczęły masowo padać. Władze koła wprawdzie zareagowały na tak masowe śnięcie ryb w postaci wybierania tych ryb z wody i niby je zakopywano, tylko dziwnym trafem nie można było przejść spokojnie obok kontenera na śmieci postawionego przy interesującym nas zbiorniku wodnym z uwagi na wydobywającą się z niego bardzo nieprzyjemną woń psujących się ryb.Kto je tam umieścił ?
Tu trzeba wyjaśnić wszystkim ,że wymieniony zbiornik jest jednym z ładniejszych akwenów wodnych jakie znajdują się w naszej okolicy. W przeszłości wielokrotnie zwracana była uwaga obecnym władzom koła PZW które opiekują się tym akwenem ( mimo , że w myśl aktualnie obowiązujących przepisów prawa , zbiornik ten nie jest wodą należącą do PZW i stowarzyszenie to nie może sobie rościć jakichkolwiek praw do niego jak i stosować na nim obostrzeń prawnych wynikających z uprawnień jakie daje kołu Statut PZW),że należy jak najszybciej przeprowadzić badania ichtiologiczne wody w zalewie (nie mylić z hydrologicznymi) z uwzględnieniem stanu zdrowia ryb w nim żyjących. Władze koła mimo iż maja zapis w swoim PLANIE PRACY ZARZĄDU KOŁA PZW SOCHACZEW - MIASTO W 2013 ROKU w punkcie 5). Zarząd prowadził będzie pod nadzorem ichtiologa racjonalną gospodarkę zarybieniową zalewu,oraz rzeki Bzury (obwód rybacki nr.3)
tj.(od ujścia rzeki Rawki do ujścia rzeki Bzury). Nie zrobiły tego.Taki sam zapis obowiązywał w roku 2012 i też nie został zrealizowany.Dlaczego ? Na to pytanie powinno odpowiedzieć wędkarzom kierownictwo zarządu koła które jest w niezmiennym składzie od co najmniej dwóch lat . Mało tego jest ono albo głuche , albo tak nieomylne ,że nie słucha kierowanych do nich uwag swych wędkarzy , wędkarzy których interesy ma obowiązek reprezentować i jak każdy wędkarz należący do PZW chronić i pomnażać mienie Związku jako dobro wspólne. Tak więc wydanie kwoty 3 000 zł (trzy tysiące) na zakup karpia kroczka który nie posiada wymaganych badań ichtiologicznych zarybienie nim akwenu który również nie posiada badań przeprowadzonych przez uprawnionego ichtiologa( a takowy zdaje się jest na etacie w Okręgu PZW) jest niczym innym jak kompletną niekompetencją i lekceważeniem swych członków za których pieniądze (pochodzące ze składek członkowskich)został on zakupiony ,a które w sposób bezmyślny roztrwoniono. W taki sam sposób w roku ubiegłym zakupiono 1 500 kg wapna hydratyzowanego budowlanego i rozsypano je w zalewie. Wapna które nie powinno być stosowane bezpośrednio do zbiornika wodnego w którym znajdują się żywe ryby. Jeżeli w ten sposób będzie prowadzona opieka nad tym zalewem to nie sumy na które władze koła zwalają winę za brak karpia w tym akwenie ,a sami ludzie zarządzający kołem doprowadzą do jego wyjałowienia.
No cóż w sumie to nie ma czemu się dziwić. Jest tylko przykre, że to przecież sami członkowie koła wybrali w demokratycznych wyborach na WZCK swoich przedstawicieli którzy reprezentują ich interesy .
Poniżej zamieszczam kilka zdjęć .
Według relacji wędkarzy pozostające w wodzie śnięte ryby są znikomą ilością jaka pozostała jeszcze nie uprzątnięta.
Mariusz Bajurski
"Sochaczewski Wędkarz"
wtorek, 14 maja 2013
JAK WŁADZE KOŁA PZW MARNUJĄ PIENIĄDZE SWYCH CZŁONKÓW
Interesowałem
się tym tematem od początku swej działalności społecznej w jednym z kół
PZW do którego należałem. Oto jeden z przykładów typowej niegospodarności .
W roku 2013
podczas Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczo - Wyborczego jednego z kół PZW przedstawiono następującą informację ,, Na badania członków Społecznej Straży
Rybackiej wydano 1 900 zł”(słownie jeden tysiąc dziewięćset złotych) oraz
delegacje strażników 220 zł ( słownie dwieście dwadzieścia złotych). Razem daje
to sumę 2 120 ( słownie dwa tysiące sto dwadzieścia złotych).
Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie
jeden mały drobiazg o którym przeciętny wędkarz członek danego koła PZW nie wie , bo i niby skąd ma wiedzieć , a mianowicie wszelkiego typu
badania strażników SSR jak i ich
wyposażenie oraz pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem przez nich czynności służbowych
tj. kontrole ( min. zwrot kosztów przejazdu) pokrywa Zarząd Okręgu PZW.
Od początku
powstania SSR ( a to jest ponad 10 lat) zarówno Okręg PZW
jak i sam Komendant SSR świadomie skwapliwie wykorzystywali fakt
niedoinformowania poszczególnych
zarządów danego koła o przepisach
obowiązujących i dotyczących SSR.
Przykrym również jest fakt , że
Komendant SSR jest jednocześnie członkiem danego koła .
Uchwałą Nr. XXVIII/172/2001 Rady Powiatu w S……………….z dnia 16 lutego 2001 roku w sprawie wyrażenia zgody na utworzenie
Społecznej Straży Rybackiej w S……………… oraz uchwalenia Regulaminu Społecznej Straży
Rybackiej w S…………… § 2 brzmi „ Uchwala się regulamin Społecznej Straży
Rybackiej w S…………… ….”
Natomiast w w/w regulaminie w dziale 1-Postanowienia ogólne
§ 3 pkt.2 brzmi „Zarząd Polskiego Związku Wędkarskiego Okręg w S…………..
wyposaża i zabezpiecza Straż w niezbędnie do wykonywania zadań środki i
wyposażenie.
Tak więc
zarząd opisywanego koła PZW bezwzględnie wykazał się daleko idącą
niegospodarnością środkami finansowymi koła.
Zachodzi
pytanie .
Gdzie w tym czasie była komisja
rewizyjna ?
W myśl
Statutu PZW § 58 pkt.1 ppkt.1 „Do
zakresu działania komisji rewizyjnej koła należy :
" Kontrolowanie
działalności koła , nie rzadziej niż raz
do roku"
Natomiast
szczegółowe zadania owej komisji są zamieszczone w Regulaminie Koła gdzie jeden
z punktów wyraźnie mówi , że do zakresu działalności komisji rewizyjnej należy „
przestrzeganie dyscypliny finansowej , gospodarności i celowości wydatków……”.
Będąc w
przeszłości członkiem zarządu koła dotarłem do dokumentów które wyraźnie
określały kto i kiedy powinien wyposażać SSR i przekazywać na jej utrzymanie
odpowiednie środki . Wspólnie z byłym Prezesem ówczesnego Zarządu Koła byliśmy
w Zarządzie Okręgu gdzie odbyło się
spotkanie(dla nas mało przyjemne) z Prezesem Zarządu Okręgu jego zastepcą
ds.ochrony wód jak również Komendantem SSR podczas którego udowodniliśmy , że
Zarząd Okręgu wykorzystał fakt braku wiedzy Zarządu Koła co do tego kto ma
obowiązek wyposażania SSR w niezbędne środki( w tym również finansowe).O
przebiegu spotkania zostali zapoznani
wszyscy członkowie zarządu Koła i komisji którzy obecnie tworzą Zarząd.
No cóż.
Zarówno ówczesny kolega Prezes jak i ja już nie jesteśmy w strukturach koła ( z różnych przyczyn -
niewygodni ) , a łamanie przepisów prawa
trwa dalej .
Tak więc
koleżanki i koledzy wędkarze przestańcie narzekać nad wodą . Nie bądźcie bierni
na to co się dzieje w Waszych kołach , przyjrzyjcie się bliżej swoim władzom , bierzcie udział w corocznych Walnych
Zgromadzeniach , miejcie odwagę zadawać niewygodne , trudne pytania. Żądajcie
na nie konkretnych rzeczowych
odpowiedzi. Tylko i wyłącznie od
was zależy czy Waszym Stowarzyszeniem będą rządziły „ LEŚNE DZIADKI” , ludzie niekompetentni . A Wasze
pieniądze nie będą marnowane.
Mariusz
Bajurski
„Sochaczewski Wędkarz „
niedziela, 28 kwietnia 2013
RADY DLA WĘDKARZY cz. II
W tym artykule otrzymamy praktyczne porady w przypadku zaproponowania kary ( przez organa uprawnione do kontroli wędkarzy )w postaci mandatu oraz jak się zachować podczas samej kontroli. Jako były strażnik SSR oraz emerytowany funkcjonariusz policji posiadający wiedzę nie tylko teoretyczną ale również praktyczną uważam uwagi i rady autora Władysława Walczaka za bardzo przydatne dla każdego i to nie tylko wędkarza.
" WĘDKARZU NIE BĄDŹ GŁUPI ZNAJ SWOJE PRAWA "
Mariusz Bajurski
"Sochaczewski Wędkarz "
RADY W PRZYPADKU ZAPROPONOWANIA MANDATU
W przypadku kontroli okazać się dokumentem wymaganym art. 7 ust. 2 ustawy o rybactwie śródlądowym tj. kartą wędkarską a w przypadku połowu w obwodzie rybackim dodatkowo zezwoleniem. Zezwolenie winno być udostępnione przez uprawnionego do rybactwa na konkretny obwód rybacki. Wg mnie zezwolenia na wszystkie obwody okręgów PZW są niezgodne z przepisami. Funkcjonariusz znający przepisy czyli profesjonalista nie powinien żądać zezwoleń wydawanych przez okręgi PZW. Praktyka jest inna. Strażnicy rybaccy wojewodów swym postępowaniem służą PZW- nielegalnemu organizatorowi działalności statutowej wędkarskiej na cudzych wodach ( państwowych i gminnych). Dlaczego? Twierdzę, że przekraczają swe uprawnienia czyli są przestępcami.
WĘDKARZ musi wiedzieć czy wędkuje w obwodzie rybackim czy poza nim. WĘDKARZ powinien wiedzieć, że legitymacja PZW nie jest dokumentem upoważniającym do wędkowania. Policjant lub strażnik żądający legitymacji to potencjalny przestępca. OBWÓD RYBACKI musi być oznaczony tablicami i wtedy należy mieć zezwolenie. WĘDKARZU pamiętaj o linii brzegu jako o GRANICY OBWODU.
Przypominam. Okręgi PZW na podstawie ustawy – Prawo wodne i umowy użytkowania prawa rybackiego obwodu rybackiego są tylko i wyłącznie uprawnionymi do rybactwa i nie wolno im organizować wędkarstwa na wodach publicznych.
Wszystkich funkcjonariuszy w dalszych częściach będę określał wyrazem STRAŻNIK. Jeżeli strażnik po kontroli dokumentów, sprzętu, ryb, miejsca czy pojazdu, zaproponuje mandat, należy poprosić go o przeczytanie z tekstów ustawy lub rozporządzenia ministra rolnictwa z 12 listopada 2001 r. wykroczenia które zostało popełnione. Strażnik musi też udowodnić czy wykroczenie zostało popełnione w obwodzie rybackim czy poza nim lub czy na wodzie gminnej. Wykroczenie – czyn zabroniony zagrożony karą nie może wynikać z przepisów PZW. WĘDKARZU zanim podpiszesz mandat sprawdź czy w rubrykach strażnik opisał i podał kwalifikację prawną wykroczenia. Każdy mandat może uchylić sąd na wniosek obwinionego. Strażnik - prawie każdy wpisuje tylko artykuł, ustęp i punkt naruszonych przepisów karnych ustawy o rybactwie śródlądowym. STRAŻNIK winien opisać rodzaj wykroczenia bo tego wymaga formularz mandatu . Strażnik musi też określić miejsce wędkowania z uwagi na art. 7 ust. 2 ustawy. Wymagana karta lub karta i zezwolenie. Parę lat temu odmówiłem przyjęcia mandatu za wędkowanie spod lodu w porcie. Nie było w ustawie takiego wykroczenia. Poprosiłem o podstawę prawną. Pokazano mi rozporządzenie ministra o założeniach technicznych urządzeń wodnych. Nie miało to nic wspólnego z wędkarstwem. Strażnik przeprosił. Kilku wędkarzy uwierzyło strażnikom, pobrali mandaty i zapłacili. Mandaty były wyłudzone. Wędkarz poza obwodem został zmuszony do przyjęcia mandatu za brak zezwolenia. Okazało się, że ani wędkarz ani strażnicy (było ich czterech) Wojewody Mazowieckiego nie mieli pojęcia, że kontrolę przeprowadzili na wodach poza obwodem i wyłudzili mandat. Dla nich liczą się mandaty. Napisałem wędkarzowi skargę na strażników. Nie wysłał jej bo bał się szykan. Strażnicy są pamiętliwi. Inny wędkarz kontrolowany przez policję przywołał mnie ręką. Po podpłynięciu okazało się, że chcą go ukarać za wędkowanie z łódki w porcie. Poprosiłem o podstawę prawną. Nie mieli jej przy sobie. Wyjaśnili, że okręg PZW we Włocławku wprowadził zakaz wędkowania z łodzi w porcie. Wyciągnąłem ustawę i poprosiłem o wskazanie takiego wykroczenia. Nie było takiego. Wyjaśniłem, że Konstytucja pozwala karać za wykroczenia wymienione tylko w ustawach. Nie wiedzą tego strażnicy i wędkarze. RADA. Noście przy sobie ustawę o rybactwie śródlądowym i rozporządzenie ministra rolnictwa z 12 listopada 2001 r. Poproście kolegów z komputerem o wydruk. Natychmiast podczas kontroli wyciągam przepisy i daję wam słowo jest zupełnie inna atmosfera. Zawsze też przywołuję, o ile są, kolegów. Proszę pamiętać, że kontrolujący was nie zabiją ani was nie pobiją. Im też teraz zależy na pracy. Mamy przewagę. Mamy telefony. Telefon do oficera dyżurnego z prośbą o pomoc jest nagrywany a to pomoże przy złożeniu skargi do prokuratury lub komendanta policji. Od kolegów świadków zależy czy wymusimy na strażnikach poszanowanie prawa i nas jako Polaków.
Oryginalny tekst na stronie http://rybanaga.blogspot.com/
Subskrybuj:
Posty (Atom)



